Albo, inaczej mówiąc, 10 najbardziej szokujących dokumentów, po obejrzeniu których nie tylko nie będziecie mogli spać spokojnie, ale też odejdzie Wam ochota na kontakt z drugim człowiekiem.
Nie wiem, czy lepiej nie wiedzieć, czy jednak patrzeć na to, co dzieje się na świecie i szukać źródeł zła. Scen z filmu nie da się później usnąć z głowy, więc mimo żywej wyobraźni wolę jednak książki, z których najbardziej otwierającą oczy było chyba "Wytępić całe to bydło". BTW jest też film dokumentalny, chyba na Netflixie.
Dear Zachary oglądałem na studiach na jakimś przeglądzie filmowym – mocny materiał, zostawiający mocną pustkę w głowie. Podobnie High on Crack Street, choć tu mniej mi mowę odebrało. Od siebie dorzuciłbym jeszcze Collective (Colectiv, 2019), o działaniu (niedziałaniu) rumuńskiej służby zdrowia po pożarze w klubie.
Tego się nie da nawet czytać.
Nie wiem, czy lepiej nie wiedzieć, czy jednak patrzeć na to, co dzieje się na świecie i szukać źródeł zła. Scen z filmu nie da się później usnąć z głowy, więc mimo żywej wyobraźni wolę jednak książki, z których najbardziej otwierającą oczy było chyba "Wytępić całe to bydło". BTW jest też film dokumentalny, chyba na Netflixie.
Dear Zachary oglądałem na studiach na jakimś przeglądzie filmowym – mocny materiał, zostawiający mocną pustkę w głowie. Podobnie High on Crack Street, choć tu mniej mi mowę odebrało. Od siebie dorzuciłbym jeszcze Collective (Colectiv, 2019), o działaniu (niedziałaniu) rumuńskiej służby zdrowia po pożarze w klubie.
"Kolektyw" muszę nadrobić. Mam na liście "do obejrzenia" od kilku lat :)