Oranżada zamiast piwa, czyli Simpsonowie po arabsku
Wszyscy doskonale wiedzą, że cenzura w krajach Bliskiego Wschodu może przybierać dość kuriozalne rozmiary, nie przeszkadza to jednak w sprowadzaniu na ten dość ryzykowny grunt obrazoburczych filmów i seriali z najczęściej znienawidzonego USA. Dobrym przykładem są tutaj "Zagubieni", w którym bohaterki płci żeńskiej paradowały w domalowywanych w programie Paint sukienkach, jeszcze lepszym są Simpsonowie, propaganda amerykańskiego stylu życia, którą jakimś cudem... Arabowie (wyjaśnijmy to sobie od razu - wiem, że nie wszystkie kraje Bliskiego Wschodu to kraje arabskie) zapragnęli pokazywać w swojej telewizji. Oczywiście uwzględniając "kilka drobnych zmian".
Był wrzesień 2005 roku, kiedy ktoś zasiadający na wysokim stołku w arabskim MBC (Middle East Broadcasting Corporation) wydał pozwolenie na zarabizowanie jednego z najpopularniejszych seriali na świecie, argumentując swoją decyzję... względami edukacyjnymi. Nie pytajcie mnie czym chcieli edukować swoich widzów włodarze stacji, ale na pewno nie była to chęć pokazania prawdziwej Ameryki, gdyż niemal wszystko co definiuję dysfunkcyjną rodzinkę ze Springfield (i, jednocześnie, Stany Zjednoczone) zostało z serialu usunięte lub w odpowiedni sposób zastąpione.

Al-Szamszun
Na pierwszy ogień poszły oczywiście imiona i tak z Homera zrobił nam się Omar, z Marge powstała Mona, Barta przechrzczono (żart słowny jak najbardziej zamierzony) na Badra, a Lisę na Beezę - nowych głosów postaciom użyczyli popularni arabscy aktorzy, z Mohamedem Haneidim na czele (arabskim Tymon z "Króla lwa" i Mike Wazowski z "Potworów i spółki").

Język angielski został wyedytowany i zastąpiony arabskim
Kiedy Simpsonowie stali się już Szamszunami, a Springfield (z. ang. "wiosenne pole") Rabeą (z arab. "wiosna"), do pracy wkroczyli strażnicy moralności. Oto niektóre wprowadzone w serialu zmiany:
Homer/Omar nie pije piwa, tylko oranżadę (czy inny napój gazowany).
Homer/Omar nie je smażonego bekonu, tylko wołowinę.
Pączki przestały istnieć - miast nich bohaterowie konsumują chrupiące ciasteczka kaak.
Wszystkie sceny z Moe i jego Tawerną (albo doń nawiązujące) zostały usunięte.
Międzynarodowa i multikulturowa populacja miasteczka została w dużej mierze zarabizowana.
Klaun Crusty przestał być Żydem.
Kiedy scena rozgrywała się w kościele, miejsce nazywano meczetem.
Odniesienia do innych religii zostały zręcznie zatuszowane, zmodyfikowane lub usunięte.
Dumna ze swojego dzieła telewizja puściła premierowe odcinki "Szamszunów" na chwilę przed rozpoczęciem ramadanu, spodziewając się olbrzymiego zainteresowania widzów i sporych zysków z reklam. Rzeczywistość szybko sprowadziła ich jednak na ziemię - z wyprodukowanych 52 odcinków wyemitowano zaledwie 34 i to nie dlatego, że produkcja wzbudziła kontrowersje wśród religijnych radykałów. Okazało się, że sami Arabowie woleli... oglądać oryginalnych Simpsonów, których odbierać mogli m.in. za pośrednictwem ogólnodostępnej telewizji satelitarnej.
Dalekosiężne plany MBC, które zakładały stworzenie nowego na tamtym rynku gatunku animowanej rozrywki dla dorosłych widzów spełzły na niczym. Przed kamerami palący amerykańskie flagi Arabowie, w domowym zaciszu woleli oglądać prawdziwe USA, wpierdzielając bekon i zapijając go zimnym browarem.

